Wszystkie prace i zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa, jeśli jest inaczej, wyraźnie to zaznaczam. Proszę, uszanuj moją pracę,

środa, 11 lutego 2015

45. Walentynka z klasą ;)

Właśnie tak, bo ta Walentynka ma już swoja klasę - zrobiłam ją dla mojej własnej klasy, nie mogę się z nimi bawić podczas specjalnego Walentynkowego Tygodnia w naszej szkole, nie będę objadać się jutro z nimi pączkami, bo leżę sobie chora i do szkoły nie chodzę, więc choć tak im przypomnę, że jestem :) są kochani, to niech mają...
Z UHK-owej kolekcji Holmesowej (trochę głupie to spolszczenie) zrobiłam taką kartkę






Interpretacja treściowa dowolna, ale żeby nie było, to niby ja mam to serce na dłoni :)

Pomysł na tą kartkę przyszedł mi do głowy, gdy zobaczyłam TO w Scrapgangu, więc zliftowałam pracę Mamajudo,
oryginał wygląda tak


Myślę, że w mojej można znaleźć inspirację powyższą kartką. Liftujemy do 19 lutego.

No i tradycyjnie, ponieważ warstw dopatrzeć można się tam wielu (chyba 9 razem z taśmą) więc wędruje sobie ta karteczka na wyzwanie warstwowe w Altair Art

I to by było na tyle, do kolejnego postu :)




44. Kolejny warstwiaczek

No proszę magiczna liczba czterdzieści i cztery :)

Pokażę Wam moją chorobową kartkę, która powiem nieskromnie bardzo mi się podoba, widać choroba twórczo mi służy, ale cóż dziwnego, jak tak się nalatam po Waszych bloga, popodziwiam Wasze cudne prace, to i sama mam chęć do tworzenia :)
Na nowo odkryłam kolekcję Studia 75 (swoje już odleżała) i z papierków Wyjątkowe chwile złożyłam coś takiego


 I jakby tak dobrze policzyć to można dostrzec gazę, papier, papier, róże na tiulu, papier, taśma, papier, gaza, papier, koronka, papier - czyli na dobrą sprawę aż 11 warstw!




Kartkę zgłaszam na Warstwowe wyzwanie w Altair Art - już kolejny raz, a to jeszcze nie koniec :)

oraz na to wyzwanie z różą w PR Szok - róże są cztery, papier też w róże, czego może nie widać, więc róż nie brakuje. Mam nadzieję, że się nada :)


Idę robić kolejne zdjęcia i montować kolejne wpisy :)


43. Foggy Dew i candy :)

Coś ostatnio bardzo mi po drodze z papierami Altair Art, więc się zapisuję, bo fajne papierki do zgarnięcia. I Wam też polecam, szczegóły TUTAJ


Nasze walentynkowe karteczki z Waszych papierów cieszą się powodzeniem :) Prawie wszystkie warsztatowe karteczki poszły pierwszego dnia :)  Ta mini-kolekcja prezentuje się równie fajnie :)

wtorek, 10 lutego 2015

42. Jeszcze jedna walentynkowa :)

Dziś to juz ostatnia walentynkowa, powstała podczas warsztatów z papierów Altair Art, więc ponownie zgłaszam na wyzwanie warstwowe i melduję się jako fan :)






Kolejne warstwiaczki już czekają na prezentację, ale to już jutro. Miłego wieczoru i spokojnej nocki :)

41. Kolejna Walentynka

I kolejna z papierów Alair Art, więc zgłaszam się ponownie ( nie ostatni raz, bo jeszcze jakieś powarsztatowe ścinki mam, więc i karteczki jeszcze powstaną)  na fana ;) 

 I karteczka



Jedyną dobrą stroną mojej choroby i siedzenia w domu jest bezkarne kartkowanie i uzupełnianie blogowych wpisów :)

40. Groszkiem inspirowane...

Bynajmniej nie tym okrąglutkim zieloniutkim, ale pracą Lindy, czyli Groszka. Bardzo spodobała mi się jej karteczka, więc pomysł odgapiłam i zrobiłam swoją wersję




Biel i szarości, do tego połyskujący brokat, delikatne kwiaty i perełki i karteczka ślubna gotowa :) Nigdzie tylko jakoś nie pasował mi ślubny napis, więc będzie na pudełeczku, w które kartkę zapakuję, jak przyjdzie czas :) A tymczasem kartkę zgłaszam na krzyżówkowe wyzwanie w Altair Art (znowu :)) Hasło krzyżówki brzmi Nowa droga życia, a na pewno zaczynamy ją, gdy dołącza do nas ta druga osoba :)

Miłego dnia :) U nas po śniegu ani śladu-szaro, buro i mokro. Na pocieszenie na mojej zdechłej zielonkawej trawie pojawił się pierwszy krokus-fioletowy :)

39. Sercem malowane

Tytuł wpisu jak najbardziej walentynkowy, ale nie o Walentynki tym razem chodzi, a o nowiutką kolekcję Lemoncraft, która leży na półeczkach TU i czeka na nas cierpliwie :)

Uwierzycie, że jeszcze właściwie nie pocięłam Domu Róż (z małym wyjątkiem) a tu kolejne lekkie i zwiewne cudeńko... Bardzo podoba mi się ta zieleń - działa ożywczo na te wszystkie różowate słodkości.
Lecę ustawić się w kolejce i Was też zachęcam, może tym razem się uda? No to do CANDOWEJ kolejki, jak za starych dobrych czasów :)

Za chwilę jeszcze tu wrócę :) Nadrobię zaległości, bo sobie trochę choruję...